Turkusy i błękity najgorętsze kolory w zarządzaniu.

„W organizacji turkusowej nikogo nie trzeba pilnować, by pracował, nikogo nie trzeba oceniać ani też zaganiać do pracy kijem i marchewką. A skoro nie trzeba ani pilnować ani zaganiać, to kierownicy zamieniają się w autentycznych liderów i mentorów. Tam nikt nikomu nie wydaje poleceń, a zakres zadań każdego pracownika mieści się w czterech zasadach” —  Andrzej Blikle.

Firma kojarzy nam się pewnie z pracownikami i kierownikami, którzy mają jednego szefa. Szef przeważnie ma większą władzę od pracowników, to on dyktuje zadania, wydaje polecenia czy też rozlicza z wykonanej pracy. A gdyby tak nie było? Nie byłoby szefa, dodatkowo każdy decydowałby o swoich zarobkach oraz tym jaką pracę chciałby wykonywać. Brzmi trochę jak idylla. Jednak są przedsiębiorstwa wykorzystujące tzw. turkusowe zarządzanie firmą. Ewolucyjny turkus jest kolejnym etapem rozwoju świadomości prowadzenia (zarządzania) przedsiębiorstwem. Frederic Laloux w swojej publikacji podaje, że jest pięć modeli zarządzania:

  1. Impulsywna czerwień
  2. Konformistyczny bursztyn
  3. Oranż osiągnięć
  4. Pluralistyczna zieleń
  5. Ewolucyjny turkus

Ten artykuł jednak poświęcony został opisaniu ostatniego, czyli dość kontrowersyjnego podejścia do zarządzania. Czemu kontrowersyjne? Bardzo często z jednej strony słychać, że turkusowe zarządzanie to sielska opowieść, z drugiej natomiast strony, że jest to efektywny model działania. Jednak tak jak w większości dziedzin mamy zwolenników, ale również przeciwników.

Tak więc na czym opiera się turkusowe zarządzanie?

Jak już można wywnioskować z pierwszej części artykułu w tym modelu zarządzania nie ma podziału hierarchicznego, nie ma systemu motywacyjnego, wydawania poleceń, czy „wyścigu szczurów” i wiele innych. Porzucając wszystkie te elementy, zarządzanie to opiera się przede wszystkim o: zaufanie, wolność, partnerstwo i przyjaźń. Firmy, które opierają swoje zarządzanie o ten model, są nastawione na zarządzanie procesem w każdym poruszanym przez firmę aspekcie działań. Przyjęty paradygmat pozwala organizować pracę zespołową przez rozwój członków zespołu, daje poczucie wolności w podejmowanych działaniach, ale również otwiera przestrzeń na kreatywność – za tym idą innowacje. Ludzie sami angażują się w podejmowane działania, przez co sami pokazują zainteresowanie danym tematem. Wpływa to na wykonywanie pracy, która faktycznie ich interesuje czy sprawia przyjemność. Istotnym w takim podejściu jest również to, że wszystkie role są ustalane na bieżąco w zależności od aktualnych potrzeb. Prowadzi to do tego, że nie marnujemy energii na przewidywanie co będzie, natomiast najważniejsze jest obserwować co się dzieje teraz. Dlaczego to zarządzanie może być takie skuteczne? Patrząc na firmy, które przyjęły taki model, to przede wszystkim możemy zaobserwować, że człowiek najlepiej działa w warunkach wolności, zaufania, partnerstwa i przyjaźni. Dlatego też są to zasady, o które oparte jest turkusowe zarządzanie.

W ostatnim czasie kolejnym istotnym kolorem jest błękit, a dokładniej strategia błękitnego oceanu.

Dzisiejszy rozwój technologii pozwala niemal z każdego miejsca na świecie wysyłać oraz odbierać informację. Co więcej pozwala to na łatwe znalezienie produktu, który dla nas jest odpowiedni. Jednak jak przebić się we wszystkich informacjach oraz jak zdobyć przewagę konkurencyjną, a może pozbyć się całkowicie konkurencji? Czy to w dzisiejszych czasach jest w ogóle możliwe? W osiągnięciu tego może nam pomóc strategia błękitnego oceanu, która to pomaga odkrywać innowacje.

Strategia błękitnego oceanu

Autorami pojęcia są W. Chan Kim i Renée Mauborgne, którzy to w swojej książce określają, że każda firma (nie istotne jest czy duża czy mała) może zagospodarować wolną przestrzeń rynkową. W ten sposób możliwe staje się ominięcie konkurencji, po prostu jej nie będziemy mieli. Autorzy również zdefiniowali rynek, w którym porusza się większość firm jako czerwony ocean. W tym przypadku chodzi przede wszystkim o to, że konkurenci oferują ten sam produkt, jednak konkurują ze sobą ceną, jakością czy wachlarzem barw itd. W tym momencie pojawia się pytanie czy nam się to opłaca? Ponieważ musimy przeanalizować ponoszone koszty oraz wartość, którą oferujemy klientowi. Możemy również stwierdzić, że zysk jest wypracowany, ale jednak obciążony bardzo dużym wysiłkiem. Spojrzenie jakie daje strategia błękitnego oceanu to przede wszystkim znalezienie takiej wartości dla klientów, której na dostępnych rynkach nie ma. Takie podejście do tworzenia produktów stawia nas jako innowatorów i dzięki temu, że jesteśmy pierwsi z danym produktem, możemy ustalać reguły jego funkcjonowania na rynku.

Narzędzia wykorzystywane do tworzenia strategii błękitnego oceanu

  • Kanwa strategii – jest to schemat działań diagnostycznych poprzez, które jesteśmy w stanie zobrazować najważniejsze elementy związane z naszą konkurencją. Kanwa strategii ma za zadanie przedstawić aktualną sytuację na rynku.
  • Schemat czterech działań – są to cztery kluczowe pytania kwestionujące model biznesowy. Pierwsze pytanie odpowiada na możliwość wyeliminowania czynników, z którymi walczy nasza firma z konkurencją. Drugie odnosi się do zestawienia i porównania naszych działań z działaniami konkurencji. Trzecie jest ukierunkowane na eliminację kompromisów jakie wymuszane są na naszych klientach. Czwarte pytanie odnosi się do czynników, które należy wprowadzić, aby znaleźć nowy popyt na nasz produkt.

Porównanie strategii

Strategia czerwonego oceanu Strategia błękitnego oceanu
·       Konkurowanie w istniejącej przestrzeni rynkowej

·       Zwalczanie konkurencji

·       Wykorzystanie istniejącego popytu

·       Konieczność znajdowania kompromisu między wartością, a kosztem

·       Kreowanie bezpośredniej przestrzeni rynkowej

·       Konkurencja przestaje być istotna

·       Tworzenie i przechwytywanie nowego popytu

·       Przełamanie przymusu kompromisu między wartością, a kosztami

Strategia błękitnych oceanów daje nam duże możliwości rozwoju, jednak należy pamiętać o tym, że strategia ta przemija w momencie kiedy pojawi się pierwszy konkurent na rynku. Także najważniejszym elementem jest ciągłe poszukiwanie nowych, jeszcze nieodkrytych wartości dla naszego klienta.

Category: InneKonsultacjePrzemyślenia

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *